Podstawy finansowe

Zdolność kredytowa: co to jest i jak naprawdę oceniają ją pożyczkodawcy

Bank odmówił Ci kredytu firmowego, mimo że firma trzyma się nieźle? Winowajcą jest zwykle jedno pojęcie: zdolność kredytowa. Brzmi urzędowo, ale w praktyce oznacza prostą rzecz: czy instytucja wierzy, że oddasz pożyczone pieniądze w terminie. Problem w tym, że bank i pożyczkodawca pozabankowy liczą to zupełnie inaczej. Ten artykuł tłumaczy, czym naprawdę jest zdolność kredytowa, jak wylicza ją bank krok po kroku i dlaczego w PozaBankiem o wiele bardziej liczy się nieruchomość, którą możesz zabezpieczyć pożyczkę, niż liczby w PIT-cie.

Czym jest zdolność kredytowa w prostych słowach

Zdolność kredytowa to ocena, czy jesteś w stanie spłacać pożyczone pieniądze wraz z odsetkami, w ratach i terminach zapisanych w umowie. Nic więcej. To nie to samo co historia kredytowa (czyli to, czy w przeszłości płaciłeś terminowo) ani zdolność prawna (czy w ogóle możesz zaciągnąć zobowiązanie). Zdolność kredytowa to twarda kalkulacja liczbowa: instytucja bierze Twoje dochody, odejmuje koszty życia lub prowadzenia firmy i istniejące raty, i sprawdza, czy zostaje wystarczający margines na nową ratę.

Ważne: brak zdolności kredytowej w konkretnym banku nie oznacza, że Twoja firma jest w złej kondycji. Oznacza tylko, że nie spełniasz sztywnych, jednakowych dla wszystkich kryteriów tego banku, w tym konkretnym momencie. Inny bank może policzyć to samo inaczej. A pożyczkodawca pozabankowy może w ogóle nie patrzeć na to w ten sam sposób.

Jak bank liczy zdolność kredytową krok po kroku

Bank patrzy na udokumentowany dochód. Dla jednoosobowej działalności gospodarczej to zwykle PIT za ostatnie 1 do 2 lat, czasem uśredniony. Dla spółki to CIT i sprawozdanie finansowe. Dochody nieregularne, sezonowe, z pojedynczych dużych kontraktów czy z dywidend są traktowane nieufnie, nawet jeśli suma roczna jest wysoka. Bank woli stabilne 15 tysięcy miesięcznie niż 8 tysięcy w jednym miesiącu i 30 w kolejnym, mimo że średnia wychodzi podobna.

Od udokumentowanego dochodu bank odejmuje: ryczałtowe koszty prowadzenia gospodarstwa domowego (według własnych tabel, niezależnie od Twoich realnych wydatków), raty wszystkich innych kredytów i pożyczek, limity w kartach kredytowych, nawet niewykorzystane, bo liczone jako potencjalne zobowiązanie, oraz alimenty, jeśli je płacisz.

Z tego wynika wskaźnik DTI, czyli stosunek zadłużenia do dochodu (z angielskiego debt to income):

Jak liczyć DTI:

Suma miesięcznych rat (kredyty, pożyczki, limity, karty)
÷ Miesięczny dochód netto
× 100%
= DTI

Banki w Polsce zwykle akceptują DTI do 40 do 50 procent, w zależności od wysokości dochodu. Im wyższy dochód, tym wyższy dopuszczalny DTI, bo w liczbach bezwzględnych zostaje większy margines na życie. Do tego dochodzi bufor: Komisja Nadzoru Finansowego wymaga od banków sprawdzenia, czy klient udźwignąłby ratę, gdyby oprocentowanie wzrosło o kilka punktów procentowych. To eliminuje wielu przedsiębiorców, którzy dziś spokojnie spłacaliby ratę, ale nie przejdą przez ten scenariusz stresowy na papierze.

Historia w BIK i scoring: drugi filar oceny banku

BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej, gromadzi historię spłat kredytów i pożyczek. Bank sprawdza scoring BIK i wychwytuje opóźnienia, wpisy w rejestrach dłużników (BIG, KRD) czy prowadzone egzekucje. Nawet pojedyncze opóźnienie sprzed kilku lat albo jedna nieopłacona faktura zgłoszona do rejestru mogą obniżyć scoring na tyle, że bank odmówi, mimo że sytuacja finansowa firmy jest dziś dobra.

Dla przedsiębiorców dodatkowym problemem bywa brak historii, a nie zła historia. Młoda firma, pierwszy rok działalności, brak wcześniej zaciąganych kredytów firmowych. Bank nie ma na czym oprzeć oceny ryzyka, więc automatycznie traktuje to jako sytuację niepewną i odmawia lub proponuje warunki, które nie mają sensu.

Dlaczego dobrze prosperująca firma może usłyszeć „nie"

Zestaw powodów, które w banku obniżają lub zerują zdolność kredytową, nie ma wiele wspólnego z tym, czy firma faktycznie zarabia:

  • Sezonowość branży: budownictwo, rolnictwo, turystyka. Przychody skoncentrowane w kilku miesiącach nie pasują do bankowej tabeli uśredniającej dochód liniowo.
  • Krótki staż działalności: większość banków wymaga minimum 12, a często 24 miesięcy historii firmy.
  • Forma opodatkowania: ryczałt utrudnia wykazanie realnego dochodu tak, jak wymaga tego bank, bo nie ma tam kosztów uzyskania przychodu.
  • Zaległości w ZUS lub US, nawet już uregulowane, potrafią ciążyć na ocenie przez miesiące.
  • Inne aktywne zobowiązania: kilka kredytów firmowych i leasingów podnosi DTI ponad dopuszczalny próg, nawet jeśli firma spłaca je bez problemu.
  • Wiek kredytobiorcy: banki liczą zdolność do końca okresu kredytowania, więc osoby bliżej wieku emerytalnego dostają krótszy, mniej korzystny okres spłaty albo odmowę.

Żaden z tych czynników nie mówi nic o tym, czy firma generuje realną gotówkę. Mówi tylko, że nie mieści się w sztywnym modelu oceny, który bank stosuje jednakowo dla tysięcy klientów naraz.

Jak inaczej oceniamy zdolność w PozaBankiem

Nie ignorujemy tego, czy będziesz w stanie spłacić pożyczkę, ale nie wymagamy, żeby ta zdolność była udokumentowana dokładnie tak, jak chce tego bank. Centralnym elementem naszej oceny jest wartość nieruchomości, którą oferujesz jako zabezpieczenie, i wynikający z niej wskaźnik LTV (z angielskiego loan to value, czyli stosunek kwoty pożyczki do wartości nieruchomości).

Jak liczyć LTV:

Kwota pożyczki
÷ Wartość nieruchomości (z operatu szacunkowego)
× 100%
= LTV

Im niższy LTV, tym większy bufor bezpieczeństwa mamy jako pożyczkodawca, i tym łatwiej o pozytywną decyzję, nawet przy słabszej historii kredytowej czy nieregularnych dochodach. Przykład: nieruchomość warta 2 miliony złotych i pożyczka na 800 tysięcy złotych to LTV na poziomie 40 procent. Nawet gdyby coś poszło nie tak, wartość zabezpieczenia z dużym zapasem pokrywa kwotę pożyczki.

To nie znaczy, że dochody nie mają znaczenia. Chcemy widzieć realistyczne źródło spłaty, ale rozumiemy je znacznie szerzej niż bank: może to być bieżąca działalność firmy, sprzedaż innej nieruchomości, refinansowanie w banku po uregulowaniu bieżącej sytuacji, zakończenie kontraktu, który wkrótce się domknie, albo po prostu sprzedaż zabezpieczonej nieruchomości, jeśli taki jest plan. Właśnie dlatego firmy, którym bank odmówił z powodu BIK, sezonowości, krótkiego stażu czy nietypowej struktury dochodów, wciąż mogą u nas dostać finansowanie, o ile nieruchomość i LTV mają sens.

Co realnie przekreśla wniosek, a co wcale nie przeszkadza

W praktyce widzimy, że przedsiębiorcy najbardziej boją się rzeczy, które u nas nie mają większego znaczenia, i nie doceniają tych, które faktycznie decydują o odmowie.

Zwykle nie przekreśla wniosku

  • Zła historia w BIK, dawne opóźnienia
  • Brak umowy o pracę, nieregularne dochody
  • Krótki staż działalności
  • Uregulowane lub w trakcie regulowania zaległości w ZUS lub US
  • Inne aktywne kredyty i leasingi
  • Wiek kredytobiorcy

Zwykle przekreśla wniosek

  • Nieuregulowany stan prawny nieruchomości: brak księgi wieczystej, spory spadkowe, nieuregulowana współwłasność
  • LTV zbyt wysoki, czyli wartość nieruchomości zbyt niska wobec potrzebnej kwoty
  • Całkowity brak realnego źródła spłaty, nawet długoterminowego
  • Cel spekulacyjny lub wysokiego ryzyka
  • Już wszczęta egzekucja komornicza z tej konkretnej nieruchomości

Jeśli chcesz sprawdzić, w jakich sytuacjach z góry odradzamy współpracę, opisaliśmy to wprost na stronie Z kim nie współpracujemy.

Zdolność kredytowa to nie wyrok

Praktyczna wskazówka: zanim uznasz, że nie masz szans na finansowanie, sprawdź nie tylko dochód, ale też realną wartość swojej nieruchomości i to, jaki LTV wyszedłby przy potrzebnej kwocie. Odmowa w banku mówi o zgodności z jednym, sztywnym modelem oceny. Nie mówi nic o tym, czy Twoja firma i Twoje zabezpieczenie realnie dają radę.

Odmowa banku to informacja o kryteriach banku, nie wyrok na Twoją firmę. Jeśli masz nieruchomość, którą możesz zaoferować jako zabezpieczenie, warto sprawdzić, jak wygląda Twoja sytuacja z perspektywy LTV, a nie tylko scoringu. Szczegóły naszej oferty znajdziesz na stronie Pożyczka pod zastaw nieruchomości.

Najczęściej zadawane pytania

Zdolność kredytowa to wyliczenie, czy stać Cię na spłatę konkretnej raty, na podstawie dochodów i zobowiązań. Historia w BIK to zapis tego, czy w przeszłości spłacałeś zobowiązania terminowo. Bank patrzy na oba elementy naraz i odmowa może wynikać z każdego z nich osobno, nawet jeśli drugi wypada dobrze.

Nie. W PozaBankiem zła historia w BIK, zaległości czy wcześniejsze opóźnienia nie są automatyczną przeszkodą. Kluczowe jest to, czy wartość nieruchomości i wynikający z niej wskaźnik LTV pokrywają ryzyko pożyczki.

LTV (loan to value) to stosunek kwoty pożyczki do wartości nieruchomości, wyrażony w procentach. Im niższy LTV, tym większy bufor bezpieczeństwa dla pożyczkodawcy i tym łatwiej o pozytywną decyzję, nawet przy słabszej historii kredytowej czy nieregularnych dochodach.

Tak. Oceniamy zdolność do spłaty indywidualnie, biorąc pod uwagę dochody z działalności, najem, kontrakty czy inne źródła. Brak etatu ani ustabilizowanego PIT-u nie dyskwalifikuje wniosku, o ile zabezpieczenie jest wystarczające.

Przede wszystkim nieuregulowany stan prawny nieruchomości, LTV zbyt wysoki względem potrzebnej kwoty oraz całkowity brak realnego źródła spłaty. Zła historia w BIK czy nieregularne dochody same w sobie zwykle nie przesądzają sprawy.

Filip Bolechowicz
Filip Bolechowicz
Dyrektor Operacyjny · PozaBankiem
Poznaj zespół →

Artykuły które polecamy

Czym jest LTV i jak wpływa na pożyczkę? Jak sprawdzić pożyczkodawcę pozabankowego? Pożyczka bez BIK dla firm

Nasze produkty

Pożyczki pod zastaw hipoteki Faktoring dla firm

Bank policzył Twoją zdolność kredytową na zero? My liczymy to inaczej.

Sprawdź swoje możliwości →